Wczoraj Macdara Yeates i Johnny I Hardly Knew Ye, dzisiaj Corellego Adagio z Concerto Grosso g-Moll op. 6 nr 8. Nie wiem skąd to mi przyszło, ale takie mam we łbie melodie poranne. Za to po pracy motyw z Zaczarowanego ołówka z tekstem miau miau miau ;)
Czwartek jak zazwyczaj, wyjazd z Kochanym (w ciemności ptaki śpiewają) i przyjazd z Kochanym, praca, trochę czytania w wolnych chwilach. Późny obiad, potem za którymś razem dodzwaniam się do mamy, która nie wiedzieć czemu widzi nas w negatywie. Tydzień zmierza ku weekendowi, za co jestem bardzo wdzięczna; konsekwentnie posuwam się w lekturach.
Tylko pozazdrościć.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, melodii w głowie? :D
UsuńW najlepszym razie bym pamiętał nazwisko kompozytora, że to Corelli.
UsuńJa też krótko. Bardzo Ci do twarzy w nowej czapce 🤠
OdpowiedzUsuń@Aśka, czapeczka jest bardzo à propos :D
Usuń