Strony

piątek, 20 lutego 2026

2257. Sypię się z godnościom.

Aaaaa, od rana bolą mnie dłonie, szczególnie stawy w prawej ręce spuchły. Zamieniam się w starą babę dręczoną artretyzmem. Pogoda constants, więc pewnie chodzi o czarne worki, które jak co czwartek rano niosłam do najbliższej śmieciary ustawianej za winklem. Worków liczba nadprogramowa, do tego cięższe niż zwykle, a kontenery wysokie. Po raz kolejny potwierdza się, że nie jestem stworzona do pracy fizycznej, tylko do spraw wyższej wagi, jak spryskiwanie się perfumą i picie kawy w cienkich filiżankach.

Do pełni szczęścia dochodzi chwilowy ból głowy, inny niż zatokowy, ten jest z tyłu, tu i tam, bez sensu, nie wiadomo czym spowodowany.

Po pracy byliśmy z Kochanym w Tesco i na kawie. Obydwie czynności miłe, bo jestem z mężem i szwendamy się (do torby wpadają ulubione jogurty kokosowe, a w kawiarni jak zwykle wydłubuję z kanapki chorizo i podsuwam je Kochanemu do konsumpcji, typowe).

Skończyłam czytać w ebooku Dependency Ditlevsen. Ciekawa, odrażająca; dzielę się wiedzą z mężem, rozmawiamy o pustce.

10 komentarzy:

  1. Eleganckie i delikatne damy, nie chadzają z workami do śmieciary. A jeśli już, to ciepło odziane! Zdrówka!😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @maskakropka2, gdy muszą, chadzają ;) Odziane, oczywista.

      Usuń
  2. U mnie też się pogoda ustabilizowała - od kilkunastu tygodni pada (kropi, siąpi, leje naprzemiennie) codziennie 🤦‍♀️ Już mi ta woda bokiem wychodzi, w przenośni i dosłownie, bo wlazł mi jakiś nerwoból w plecy i mogę jedynie lewoskręt jako tako wykonywać. Masakra jakaś 😖

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Aśka, u mnie sztywność ma oczywiste źródło: od kilku miesięcy nie ćwiczę, spróbuję to dzisiaj przełamać. Ręce zaś od tych worków mnie rwały, dzisiaj już lepiej.

      Usuń
  3. Też nie przepadam za chorizo, ale jogurty kokosowe jadłbym (oby bez dodanego cukru były) 😀 Przyjemnej soboty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Tomku, nie będę sprawdzała, żeby nie psuć sobie nastroju, ale jestem prawie pewna, że jogurty zawierają cukier dodany. Chorizo jest ciut za ostre. Więc chociaż kupuję flatbread z chorizo, bo lubię delikatne szczypanie, samego chorizo nie jem, wolę jego powidoki ;)
      Wzajemnie :)

      Usuń
  4. Współczuję Ci tych dłoni, spodziewam się kiedyś reumatyzmu, bo i babcia, i tato mieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe, u nas klimat sprzyja. Poza tym pewnie geny, bo moja mama też ma artretyczne dłonie. Pogarsza się po przeciążeniu. Wniosek: powinnam mieć służbę ;)

      Usuń
    2. No tak, klimat sprzyja. A co do służby, jestem jak najbardziej ZA! Moje babcie miały i kucharki, i służbę, i nianie, a ja jestem ofiarą rewolucji 🙁

      Usuń
    3. @FrauBe, u mnie odwrotnie, przodkowie co najwyżej panom głowy ścinali, nierobom ;) Tym bardziej jest niezrozumiałą moja wrodzona ciągota do nicnierobienia.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.