Przygotowań nie powinno się zostawiać na później, bo potem chaos. Czyli po prostu wzięłam pierwsze lepsze ubranie na zmianę: jakąś koszulę, inne spodnie (siem wysztafirowałam na różowo: sztruksy i kamizelka w odcieniach). Po pracy już nie wracałam do domu. Kochany podjechał naszą karocą, przebrałam się w toalecie, zamknęłam Jamę na klucz i heja. Tzn. najpierw heja pieszkom do Simony na obiad, a potem heja do Navan.
The Cunning Little Vixen Janáčeka, a w niej Amber Norelai jako lisiczka, sopran Jade Phoenix w roli lisa i baryton Benjamin Russell jako leśniczy. Jako że z nóg padam, dopiszę jutro. Albo futro.
wtorek, 17 lutego 2026
2254. Lubisz króliki?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie wiem jak muzycznie (i inscenizacyjnie), ale przynajmniej sama opowieść od strony libretta jest u Janáčka fajna.
OdpowiedzUsuń_____
* Literówka ci się trafiła przy okazji kopiuj-wklej - gdybym sam nie skopiował, pewnie bym nie zauważył :D
@Dariuszu, co masz na myśli (z literówką)?
UsuńZbędna literka w nazwisku kompozytora.
Usuń@Dariusz, a to. Nie, to nie jest literówka przy okazji kopiuj-wklej. Zastanawiałam się nad tym i podjęłam błędną decyzję, bo nazwisko z pozostawionym "e" wyglądało jakoś lepiej (dopiero teraz sprawdziłam, że w sumie powinnam odmienić tak jak Čapka).
UsuńJestem zaskoczony.
Usuń