Z rozmowy przez messenger: Rodzice są zapisani na szczepienia w swojej gminnej przychodni, za parę tygodni tata będzie kłuty Pfizerem, mama kilka dni wcześniej AstraZenecą. Poza tym dzisiaj zostały wycięte dwa bukszpany (w tym jeden naprawdę stary) zieleniące się w tajemniczym kocim ogrodzie. Rodzice mieli dosyć nierównej walki z ćmą bukszpanową.
U nas za oknem dmucha i plucha, robię sałatkę jarzynową i gotuję rosół oglądając kozy wspinające się na tamę i puchate pingwinie dzieci. Boli mnie gardło i ogólnie czuję się tak sobie, to dobry klimat na Czarną żmiję z 1983 (dwa pierwsze odcinki) — późniejsze sezony były lepsze, ale trzeba od czegoś zacząć. Rosół przyda się jutro Fredowi do komponowania żurku, sałatkę upycham do lodówki i w siebie. Już późno, gdy rozmawiam z Kaś Matką Kotom, która mi obwieszcza, że służba zdrowia w Polsce padła. Nie mam powodu nie wierzyć, to ona jest służbą zdrowia. I właśnie wtedy Kaś pisze mi, że zwolniła się z pracy.
Widocznie władza musiała uznać, że jest za dużo lekarzy specjalistów, więc stworzyła im takie warunki, by woleli się zwolnić. Zwłaszcza na Lubelszczyźnie. Znasz mnie, też bym się zwolnił ze środkowym palcem uniesionym w górę. Na szczęście niedługo prawnicy Dudy będą dowodzić, że nie jest debilem.
OdpowiedzUsuńFanów cudzego misjonarstwa w Polsce nie brakuje, baniaki są jeszcze zryte peerelowską agitką.
UsuńDowodzenia jestem bardzo ciekawa.
W tych gminnych przychodniach jest chyba lepiej, jak w tych molochach wielkomiejskich. ja sobie chwalę. I nawet nie gminna, a chyba sołecką przychodnię :) A bukszpan ścięty przy ziemi(bo zżarty) odbija delikatnymi nowymi zielonymi patyczkami. Żal mi było, ale on żyje :) Może ta ćma zawczasu spacyfikowana, odpuści? Teraz już wiadomo, jak ją zwalczyć.
OdpowiedzUsuńU rodziców szkody były bardzo widoczne, bo bukszpan-gigant. No cóż, wiedzą, co robią.
UsuńLiczę na to, że wioskowy ośrodek zdrowia nie będzie zatłoczony, choć to byłaby nowość.
"Czarna żmija" jest świetna, ale z seriali z Atkinsonem chyba najbardziej lubię "Cienką niebieską linię".
OdpowiedzUsuń"Cienką niebieską linię" lubiłam, chociaż słabo pamiętam fabułę. Dzięki za przypomnienie, może kiedyś się wezmę za odświeżenie. Z "Czarnej żmii" wolę późniejsze sezony, choć generalnie to serial pełen złotych myśli (podobnie jak "Sherlock" z Brettem).
Usuń