Strony

niedziela, 11 lipca 2021

572. Rozmiękczona.

Kot-hedonista od rana przepowiadał deszczową pogodę jedząc kilka dokładek na śniadanie i zalegając w sypialni. Faktycznie zdążyłam tylko wyprać i lekko podsuszyć koronkową bieliznę, a już padało, gdy wyjeżdżaliśmy około południa na shopping do miasta (TK Maxx i zakup letnich spodni Columbia do chodzenia po górach, Costa i kawa w ogródku) i wiatr zamienił się z ciszą na miejsca. Poza tą wędrówką praktyczną, dzień zupełnie domowy, a z malowania drzwi nici. Seks, drzemeczka, Fred gotuje dla nas spaghetti na wieczór. Z niechęcią myślę o poniedziałku, naprawdę nie chce mi się zaczynać nowego tygodnia pełnego niewiadomych i spodziewanej papierologii.

2 komentarze:

  1. Mnie poniedziałek też zniechęca, bo ma przynieść kolejną falę upałów. W weekend trochę odsapnąłem przy 24 stopniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że na Dolnym Śląsku też nie najlepiej, podobno cały czas stan naokołoburzowy.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.