Strony

środa, 11 sierpnia 2021

603. Czwarta rocznica? :)

Z rana What Power Art Thou (Cold Aria) z Króla Artura Purcella, w kilku różnych wykonaniach.

W pracy doczytałam do końca biografię napisaną przez Connaughtona, Rory Gallagher. His Life and Times (The Collins Press, 2020). Uwaga podobna jak do poprzedniej próby biograficznej o Gallagherze — wszyscy go znali jako miłego człowieka i The end.

Fred już na mnie czekał, historia bowiem jest taka, że spadło mu z grafiku dzisiejsze zlecenie, więc po nocce Kochany podwiózł mnie do pracy, poszedł na obiad do Il Forno, zrobił zakupy, a potem razem podjechaliśmy na mój obiad do Termon. Wrap z kurzyną i szarlotka na ciepło z lodami, wszystko bardzo było pyszne.

Po powrocie do domu mąż zasypał mnie prezentami. Dostałam bukiet kwiatów, dwie pary butów Ecco (brązowe żeglarki i czarne rzymianki), wełniany pulowerek Polo Lauren w romby, wełniano-jedwabny szal Bally w biało-brązowe maziaje. Poza tym wylot do Polski zbliża się wielkimi krokami, więc Kochany usiłuje zarezerwować miejsce na pobyt w Dolinie Bobru (przy okazji mama mnie wkurzyła swoim stuporem w kwestii wyjazdu na weekend), a ja dopiero teraz przypomniałam sobie o możliwości wyrobienia karty EHIC.

Nom, w nocy ma nie być wody, więc ... szybkie mycie zębów i nie chce mi się nic oglądać. Zamiast tego będą Rememberings, autobiografia Sinéad (Penguin/Sandycove, 2021).

4 komentarze:

  1. Kiedyś widziałem fajne wykonanie Cold songu przez młodego rosyjskiego basa, ale nie mogę teraz tego na YouTUBE odszukać.

    Mąż cię zasypał prezentami, a ty jego też?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie to podobno aria dla basa (?), ale pierwszy raz słyszałam ją w wykonaniu Orlińskiego.
      No właśnie nie :D

      Usuń
    2. I mam Ciebie, żebyś mógł to podkreślić :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.