Strony

czwartek, 25 sierpnia 2022

982. Tu i tam.

Rano w głowie Zima Vivaldiego, allegro non molto, nie wiadomo dlaczego, ale w związku z tym do śniadania wysłuchałam wersji Freivogel & Voices of Music, żeby nucić zimowe motywy do końca dnia.

Saren podwiozła mnie do wsi po pracy. Kot w dom. Gdy unaoczniałam go Fredowi, zza winkla objawiła się Anne szczęśliwie na łono ulicy naszej zwrócona. Więc i jej także Kochany pokazał polskie koty i psy, ogród, oraz jak je winogrona prosto z winorośli. 

Po odejściu z obsady pana Pokrzywy już mi się nie chce oglądać Midsomer Murders. W zamian pierwszy odcinek Spraw inspektora Morse'a (1987), bardzo dobry, z aktorem w wieku 45 lat wyglądającym na 60-latka.

Mąż nakupował płyt (m.in pięciopak Herbiego Hancocka) i filmów (m.in. Afonię Daneliya) i narobił w swojej głowie tłok planów, że jedzie do mamy, spotyka brata, potem wraca, potem jeszcze raz wraca, tym razem do mnie. A potem, mroczną jesienią, idziemy na koncert Sigur Rós. No i czy ja nie mam fajnie?

4 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.