Szum deszczu o godzinie trzeciej; pobudka tuż przed ósmą, zamiast o czasie, na który (jak mi się zdawało) nastawiłam budzik. Nie nastawiłam, wszystko to był sen, mgnienie zezującego oka.
W pracy zaskoczyła mnie kolejna zmiana planu: nie będzie tamtego, jednak będzie to. Ponownie przyjęłam to z niebiańskim spokojem, choć chyba musiało mnie to trochę kosztować, bo w drodze z miasta (tym razem autobusem) zaczęła mnie boleć głowa. Ból mógł być też spowodowany dietą (w porze lunchu zjadłam jeden kawałek pożegnalnego tortu; ostatni dzień Luizy, uścisnęłam ją, niech ma). A może to przez okularów postępujące niedostosowanie?
(przypomniało się mi teraz, że podczas tortowej konsumpcji do piwnicy przyszła Katrina z drugim tortem i jakoś tak przy okazji zaczęła opowiadać o swojej mamie, która wylądowała w ośrodku, bo bardzo się jej pogorszyło, o poduszce, której nie użyła do uduszenia matki, chociaż chciała, oraz o widzianej dzisiaj sroce; "Dzień dobry, pani sroko, a może to już?")
Jeszcze gdy byłam w Centrum, Kochany zadzwonił podekscytowany, że przyszedł gość do bojlera, tym razem ten właściwy, który wiedział, co ma robić. W przypływie szczerości powiedział Fredowi, że urząd rzeczywiście zaniedbuje serwis, ale dla nas zrobili wyjątek, gdyż jesteśmy jak wrzód na dupie. Najs, i o to chodzi! ;)
Jeszcze nie jestem gotowa na pełną parę (dobra! nigdy nie jestem gotowa, wolę układać pasjansa); po powrocie do domu rozmroziłam gulasz i zamiast zająć się czymś praktycznym zaczęłam oglądać Gosię ze Szkocji, co mnie zainspirowało do zrobienia sobie identycznego testu na 16 typów osobowości. I włala, wyszedł mi dokładnie taki sam wynik jak Gosi, typ INTP A — logik, raczej introwertyczny, raczej intuicyjny, raczej analityczny, raczej poszukujący. Git. Reszta popołudnia upłynęła mi na przeglądaniu zdjęć, blogowaniu, krótkim kontakcie messengerowym z Kochanym i rodzicami (gdyż łeb boli, ale się nie poddaję).
Może ciśnienie za niskie i stąd ten ból głowy?
OdpowiedzUsuń@Dariusz, ciśnienia nie sprawdzałam (ani atmosferycznego, ani własnego). Wskoczyłam do łóżka i od razu było lepiej :)
Usuń