Miało być szczepienie, powędrowałam z buta do weta, Kochany na mnie czekał, mocno zaniepokojony, bo sytuacja zmieniła się od rana dość radykalnie: Mania z zaczerwienionym oczkiem, apatyczna. Lekarz zmierzył jej gorączkę, wyszło bardzo bardzo źle; Koteczka dostała coś na bakterie i coś na zapalenie. Najlepiej, gdyby to była infekcja lokalna, ale oczywiście kociego kataru nie da się łatwo wykluczyć, więc Broni też przesunięto zastrzyk na następny tydzień. Smutki w domu, bo maleństwo bez siły i nastroju (rano jeszcze jadła i brykała). Dostałam antybiotyk w tabletkach do użytku od jutra i krople do oczu. Na dodatek Bronia nie wytrzymała i zsikała się w kontenerku w drodze powrotnej. Wiadomo, nic się nie stało, Bronia zaraz zaczęła się myć, a potem myła brzuszek siostrze. Ech, z rana oczko Maniowe trochę się szkliło, ale jakiś czas temu Bronia też tak miała, dziewczyny się tłuką i dochodzi do małych kraks, więc nie wydało się to niepokojące. Wet w nadziei, że to tylko efekty zadrapania, skrócił Mleczakom pazurki.
Mleczaki po powrocie, rekonwalescentka bez humoru z tyłu:
Kiedy Kochany robił obiad, wyszłam do sklepu za rogiem po litr mleka, bo nigdy nie mamy, a trudne czasy wymagają innego podejścia. Po obiedzie zrobiłam nam budyń waniliowy, rzadki rarytas w tym domu.
Obejrzeliśmy pierwsze czterdzieści minut Bartona Finka, ale za bardzo się martwiłam. Mania spała mi na kolanach, biedactwo, Bronia oglądała z nami. Kocinka nadal nic nie zjadła. Zakropiłam mleczakowi oczko, ale z drugim też nie jest dobrze. Koci katar na horyzoncie. Wieczorna rozmowa messengerowa z Anne.
bardzo sie matrwię...nasze kociaki nie miały aż takich problemów, ale sraczki owszem i rzygaczki. Trzymajcie sie. i trzymam kciuki za kociaki. kurcze. Maniek ze strasu do dziś robi w trakcie transportu do weta, zresztą Luśka tez czasami...
OdpowiedzUsuń@Teatralna, dzisiaj odrobinę lepiej, wieczorem Mania nie chciała (nie mogła) jeść, dzisiaj zjadła z naddatkiem, czyli pochłonęła antybiotyk, więc nie trzeba na razie do weta.
UsuńZdrowia dla Mani. I nie tylko!
OdpowiedzUsuń@BBM, dziękuję :)
Usuń