Dziś musi być czwartek. Nigdy nie mogłem się połapać, o co chodzi w czwartki.
— Douglas Adams.
Martaszka do mnie napisała, że ma cynk od swojego ex-menadżera, który próbuje rozkręcić nowy biznes i jeśli mu się uda będzie szukał pracowników. W sensie, że fajnie byłoby znowu pracować razem. Nie przywiązuję się do tego, ale mi miło, że ktoś o mnie dobrze myśli.
Poza tym z rzeczy istotnych: nakarmiłam męża i studiowałam podręcznik przygotowujący do egzaminu prawa jazdy. Tego ostatniego chciałabym uniknąć, ale gdy jest się dorosłym nie można wygłupiać się bez końca.
Martaszka do mnie napisała, że ma cynk od swojego ex-menadżera, który próbuje rozkręcić nowy biznes i jeśli mu się uda będzie szukał pracowników. W sensie, że fajnie byłoby znowu pracować razem. Nie przywiązuję się do tego, ale mi miło, że ktoś o mnie dobrze myśli.
Poza tym z rzeczy istotnych: nakarmiłam męża i studiowałam podręcznik przygotowujący do egzaminu prawa jazdy. Tego ostatniego chciałabym uniknąć, ale gdy jest się dorosłym nie można wygłupiać się bez końca.
Aaa... byłem świecie przekonany, ze mamy dziś poniedziałek :D
OdpowiedzUsuńA to nie, to nie ten klub. Ja mam kłopot z zaczęciem tygodnia, a gdy już zacznę to mi się wtedy zdaje, że jest bardziej koniec tygodnia niż jest w rzeczywistości ;)
UsuńAaa... to przepraszam :)
Usuń:*
Usuń