Z rana zawitał do nas śliczny, czarny behemot wrzeszczący wniebogłosy. Rysio stropił się tą hałaśliwą znajomością — uciekł do domu i w sen. Anna poradziła, żeby czarnego polewać wodą. Wygląda na to, że wszyscy jesteśmy przeciwni tej nieodwzajemnionej miłości. Go home, babe. Na wizytę w Polsce umawiam się z dentystą i fryzjerem.
Wieczorem tylko dla mnie dwa filmy z serii Marple z Geraldine: Morderstwo na plebanii i Noc w bibliotece (2004). W drugiej adaptacji zmieniono zasadniczo postacie sprawców. Ideologia LGBT w natarciu, cudownie.
Sobota.
Fred wraca po północy z trzema płytami Davida Bowie zakupionymi w Tower Records (€32,97): The Man Who Sold The World (1970) i Blackstar (2016) oraz remaster Viscontiego (2019) płyty Space Oddity (1969). Rewelacyjne soundtracki na dziś. Oglądam śnieg w Niles, MI na kanale dreamer72fem. Bardzo lubię Stacey. Jest prawdziwa. W południe wracam do łóżka i tak leżymy sobie we trójkę przy otwartym oknie. Od zawsze lubiłam z zamkniętymi oczami słuchać dźwięków zaokiennych. Ryś odsypia wczorajsze zamieszanie towarzyskie snem sprawiedliwego. W Chinach zaczyna się rok metalowego szczura, przy okazji czytam, że jestem drewnianym królikiem, a Fred metalową świnią. No i super. Wieczorem jedziemy do Ka&Jot na kawę i film.
___
edit 23:11 Fakty są takie, że wystrojeni jak stróż w Boże Ciało (Fred szerokoskrzydły kapelusz, ja musztardowy berecik, nasze płaszcze mają pierwsze wyjście w gości) zaszliśmy do Tesco po leśny torcik, a skoro tak, to skorzystaliśmy z Costy i posiedzieliśmy trochę nad flat white. U Ka&Jot rozgościliśmy się przed ekranem po siódmej:
Obejrzeliśmy Full Metal Jacket (1987) Kubricka — trochę mnie śmieszy obostrzenie od lat 18-tu (bo chłopcy chcący iść do liceum wojskowego zdecydowanie powinni obejrzeć i mieć szansę na dyskusję). Psychologicznie nieidealny, ale zacny.

Ciekawe jakim zwierzęciem ja jestem.
OdpowiedzUsuńSprawdza się datę urodzenia ... gdzieś tam. W necie jest sporo takich miejsc ;)
UsuńEkranizacje z Geraldine McEwan są ciekawe głównie ze względu na odstępstwa od literackiego pierwowzoru. Bo ona jednak tak dość średnio pasuje na pannę Marple. Najlepsza, najbliższa Jane z kryminałów była chyba Joan Hickson.
OdpowiedzUsuńJest w niej coś niezwykle urokliwego, zaczęłam serię oglądać chronologicznie i pewnie będzie tu widać postępy. O Hickson czytałam, być może do niej wrócę.
Usuń