Strony

środa, 1 stycznia 2020

15. Nowy Rok 2020.

Zaczęliśmy go lazanią na śniadanie. Fred próbuje się z okularami progresywnymi. Ale tak prawdę mówiąc to nic nie robimy (czy będzie dzisiaj jakiś film? Dunno). I sobie przypomniałam, że z babcią rozmawiałam telefonicznie, bo wczoraj/dzisiaj nie było jej na wideokonferencji, gdyż machała palcyma pod kordłą.
___
edit 23:50 Film na wieczór: Bohater roku (1986) ze Stuhrem. Całkiem niezły jest ten sequel Wodzireja, inny klimat, ale całość trzyma fason.

3 komentarze:

  1. A ja wczoraj niepotrzebnie zrobiłem gar sałatki z tuńczykiem. Będę się ze trzy dni teraz z tym męczył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tego jest zawsze gar :) Mam ustaloną ilość składników i nic się za bardzo z tym nie zrobi, bo przecież nie podzielę puszki kukurydzy, czy fasoli na pół. Co miałbym później zrobić z tymi połówkami niedodanymi do sałatki?

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.