Strony

środa, 8 stycznia 2020

22. Wycieczka do Silent Valley.

Początek dnia taki sobie, chociaż zjedliśmy rybkę z piekarnika (wczoraj wieczorem Thomas nam przyniósł niespodzianie "fresh, nice fish"). Po dziesiątej wyjechaliśmy w kierunku Kaś Z Północnej przepiękną trasą widokową przez Warrenpoint i spędziliśmy u niej dłuższy czas, bo Fred robił przymiarki do każdej z sześciu par spodni.


— Ale wiesz, że te spodnie są w dwóch kolorach?, pyta Kaś.

Wiedzieliśmy gdzie chcemy jechać potem i trochę niefrasobliwie nie wzięliśmy prowiantu. Na lunch wstąpiliśmy do bardzo smacznego miejsca: The Galley Restaurant w Annalong — wzięliśmy fish & chips, akurat był dorsz pod pierzynką, wymieniłam sobie frytki na champ.


A potem już mogliśmy iść. Silent Valley, szlak do zapory Ben Crom. Wjazd kosztował nas £4,5. Przyjechaliśmy ok. 14:30, trochę późno, marsz z wejściem na zaporę (tam i z powrotem 10 km/6 mil) zakończyliśmy po zmroku. O piątej byliśmy ponownie obok Valve Tower. Właśnie zza góry wschodził księżyc.




1 komentarz:

  1. Krajobrazy OK, ale to jedzenie wygląda niezbyt estetycznie. Mam nadzieje, ze chociaż smakowało :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.