Strony

środa, 29 grudnia 2021

743. Słowiańska rzepa wyrusza w świat.

No może niedokładnie, ale jednak:

Wyniki testu MyHeritage ubawiły mnie z samego rana, zanim jeszcze zdołałam porozmawiać z panią z sanepidu. The powers that be przychylili się do mojej sugestii jak rozwiązać sytuację. Odniosłam wrażenie, że nikt nie rozumie o co chodzi w przepisach, i wcale się nie dziwię, ponieważ też poczytałam kilka ostatnich, koślawo napisanych rozporządzeń. Na tę chwilę: lecę. Odprawiłam się już i wypełniłam papiery, żeby jutro jeszcze trochę porobić nic.

Jem (np. rosół i pampuchy z sokiem jagodowym na ciepło) i zalegam na kanapie (gdybym tak działała dłużej, dodatkowe pięć kg na wadze jak nic). Oglądam Poirot oczywiście, Zagadkę błękitnego expressu (2007), którą pamiętam z lutego, a wieczorem Niewiarygodną kradzież z pierwszego sezonu, 1.8. Wczoraj zaczęłam czytać zbiór opowiadań 9 wigilii (Świat Książki, 2007). Po dwóch pierwszych propozycjach mogę stwierdzić, że historie nie porywają, może dokończę ... za rok o tej porze? Dzisiaj odrobinę pochłonęła mnie genealogia, poza tym mierzę się z pomysłem, czy warto upychać w walizce spasłe wydanie Tristrama Shandy'ego (Prószyński, 1995). Faust mnie bardzo rozpuścił, klasyki mi się chce.
___
edit 23:15 Kochany zapytał o swoje wyniki DNA, więc sprawdziłam i okazało się, że też już są gotowe. Mój Bałt ;). MyHeritage sugeruje też, że jesteśmy dalekimi kuzynami, co mnie prawie wcale nie dziwi ;)

2 komentarze:

  1. Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy dalekimi kuzynami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pewnością :), natomiast MyHeritage pozwala wykryć takie pokrewieństwo, które jeszcze da się prześledzić, bo do 300 lat wstecz.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.