Strony

czwartek, 1 maja 2025

1962. Rzeczy miłe oraz smutki.

Udany dzień, w pracy poczucie efektywności (dokończyłam finansowe podsumowanie kwietnia), ogólnie głębokie i przyjemne odczucie bycia u siebie. 

Rano zapukałam do Anne, rozmawiałyśmy chwilę, pogłaskałam Junonę, która niestety nadal nie jadła. Przy okazji poznałam osobiście drugą część teamu wspierającego Anne (Tonia przybieżała chwilę po mnie; swego czasu wymieniałyśmy się w opiece nad Junoną, ale zawsze się jakoś mijałyśmy). Po południu wymaszerowałam do pracy Kochanego. Zanim się spotkaliśmy, spokojnie napiłam się herbaty, potem mąż zabrał mnie do El Paso. Tak dziwny kierunek naszej jazdy wyniknął z tego, że wczoraj Fred zapomniał oddać Ka jeden zestaw kluczy do ich domu. Nic więc prostszego jak obiad na mieście; poszliśmy na suszi do Atami. Po posiłku Kochany oddał klucze Jot i wróciliśmy do domu. Postanowiłam jeszcze zerknąć do sąsiadki. Nadziałam się na Katlin, rozmawiałyśmy o Annie Emerytce, wspominałyśmy dawne dobre czasy weranda news, sąsiadka pokazała mi jaką wiązankę kupiła (białe róże i białe chryzantemy) oraz pochwaliła Ethana, który chciał pożegnać znajomą i podziękować jej za to, że zawsze dawała mu po dwa euro.

U Anne było trochę łez i robienie zdjęć małej pulpecji. 

W ciągu dnia Junona poczuła się lepiej i nawet zjadła Rysiowy pasztecik. Jakoś zeszło do ósmej. Jeśli nic dramatycznie się nie zmieni, zabieg uśpienia jest zapowiedziany na sobotę. Do tego czasu sąsiadka dostała wolne w pracy i powoli żegna się ze swoim pierwszym kotem.

***

Wczoraj skończył się kwiecień, przetuptał bardzo cicho, wprowadził wiele zmian zasadniczych:

2 komentarze:

  1. Trudne jest usypianie zwierząt. Czy dla zwierząt?- nie wiem; dla człowieka- tak.🙁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @BBM, trudne, szczególnie dla tych, którzy traktują zwierzęta jak członków rodziny. Niestety, pulpecja ma raka, do jej mamy należy decyzja jak bardzo pozwoli jej cierpieć.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.