... kusił i skusił. Z Drołdy pojechaliśmy do El Paso na naleśniki, a potem do Blackrock na nie wiadomo co (spacer był, czyli jednak wiadomo).
Ponieważ zawsze dziwimy się światu, znaleźliśmy takie coś:
I to wcale nie jest muszla, tylko os sepiae, kość mątwia.
W domku na obiad sklepowe krokiety; dupy nie urywały, ale mogą być. Ogólnie mam jak do tej pory dość spokojny tydzień pracowniczy: Szef jest dziwak, co bardzo dobrze mi współgra z moją własną dziwnością, praca zazwyczaj niezbyt stresująca, mam czas na zajmowanie się sprawami pobocznymi. Wieczorem piszę, podsłuchuję mężowskie rozmowy telefoniczne piąte przez dziesiąte i gapię się przez okno.
Sąsiadka napisała mi wiadomość, że opiekuje się dwoma ukraińskimi kotami, do czasu aż ich właściciele znajdą dom, w którym będą mogli mieć zwierzęta. Zaszłam, zapoznałam się z rodzeństwem, piękne maluchy, bardzo odważne i żwawe:
Po powrocie od sąsiadki Kochany mi oświadczył, że się nam wykluły młode ;) Tzn. znalazł część skorupki jajka, najprawdopodobniej szpaczego:



Pomrowy czy coś innego? U nas wiosna była mono sucha i chyba się nie rozpleniły, bo mama jeszcze nie narzekała żeby atakowały ogródek.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, nie pytałam, wyciągnęłam działo.
UsuńŚlimory trzeba zwalczać bezwzględnie, bo zeżrą wszystko.
OdpowiedzUsuńUkraińskie koty... Długą drogę mają za sobą...
Dobrego dnia!😘🍀
@maskakropka2, ogólniem pacyfistka i jak coś tam mieszka na ogrodzie, niech sobie mieszka; tylko, że kwiatki zostały posadzone kilka dni temu, czyli poczułam, że wypowiedziano nam wojnę.
UsuńDługą; rodzice zawodowo okrzepnięci, część rodziny dalej w podróży (jeden z wujków za kilka dni emigruje do Australii).
Dobrego :)
Jak myślisz, czy Twoje plażowe znalezisko nadawało by się do konsumpcji , myślę o żółwiu greckim. Czasem daję mu "poskrobaną nożem" płetwę rekina [ oprócz ogrodowych ślimaków, które dla ułatwienia rozbijam kamieniem ] ale jakoś za nią nie przepada... Może TO przypominało by żółwiowi, dalekie strony ??
OdpowiedzUsuń@Karuzelo, niestety nie znam się na żółwiach greckich, ani na tym komu mogłaby posmakować kość mątwia :)
UsuńEch, biedne ślimaki...
OdpowiedzUsuń@FrauBe, też byłabym po stronie ślimaków, gdybym nie zobaczyła, co zrobiły z łubinem. A skoro już powiedziało się "ech, biedny łubin", trzeba działać :)
Usuń