Strony

środa, 18 czerwca 2025

2010. Korekta puci oraz leń patentowany.

Z braku laku rano siedząc w biurze zarejestrowałam mikroczipy Mleczaków, przy okazji musiałam zmyślić ich daty urodzenia w oparciu o szacunki pierwszego weterynarza. 18 kwietnia i 23 kwietnia. Bo dlaczego nie. W Białych zębach zostało mi jakieś 70 stron. Cisza dzwoni w uszach, oraz dwa telefony (chwilę rozmawiałam z gościem od DA, wpadła Aszling). 

Po zamknięciu biura przeszłam się do weterynarza, Kochany już czekał z Mleczakami. I teraz uwaga, gdyż rewelacja. Jak wiemy są dwie pucie :] no i właśnie się okazało, że w schronisku coś pokręcili, bo Bronek to fakticznie jest Bronka (Mańka od razu wiedziała, ale co tam; na karcie zdrowia dopisałam nowe imię, ale pierwszej wersji nie przekreśliłam, na wypadek, gdyby przy kolejnej wizycie opis rzeczywistości znowu się zmienił). 

Po powrocie do domu Kochany zrobił obiad. Zjedliśmy. Zadzwoniłam do tatki, podzielić się informacją o Bronce (był zmęczony, upały nie są miłe). Fred dokończył koszenie trawy z tyłu domu. Wyszłam kupić lody w wafelku w sklepie za rogiem (w następnym roku chyba już nie będzie okazji — miejsce jest do sprzedaży, właścicielka wygląda źle ... za to Bán całkiem dobrze, rozłożony w drzwiach w charakterze chodnika).

Poszliśmy nad morze, bo przecież ciepło, bo lato.


Wyrzut sałaty nie jest niczym nadzwyczajnym o tej porze. Minęliśmy grupkę ćwiczącą jogę, powrót był przez caravan park. A teraz jestem padnięta. Ablucja była, siedzę w sypialni pełna pepsi coli, bez majtek, z gołymi nogami, podrapanymi, i klikam. O matko, jak mi się nic nie chce, nogi założyłabym na sufit, takiego mam lenia. 

8 komentarzy:

  1. Ha, no zdarza się. Macie dwie dziewczyny no chyba że Bronce jednak wyjdą jajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć sytuacja zdaje się być dynamiczna, są tak samo wspaniałe, Mani jest zupełnie obojętne, czy bawi się z Bronkiem, czy z Bronką. Nam również. Tuliły się do siebie w chwilach strachu i stresu, a teraz razem idą przez chwile zabawy i szczęścia.

      Usuń
  2. Ale jak mogliście sami nie rozpoznać puci? Przecież "koczycza ma dwie diupy", to wiedziała już czteroletnia wnuczka znajomego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe, nie było takiej potrzeby. Wprawdzie mnie się wydawało, że to dziewczynka, bo zajrzałam jej pod ogonek zaintrygowana nieskładnością historii (gdy widzieliśmy kociaki kilka dni wcześniej, miały to być dwa chłopaki i dziewczynka, potem nagle zrobiły się z nich trzy chłopaki). Ale nie musiałam tak naprawdę wiedzieć, po prostu miałam w planie zapytać jeszcze raz weta i tak zrobiłam. Wiadomość bardzo ułatwia sprawę, nie trzeba się spieszyć z kastracją.

      Usuń
  3. Kotełki cudowne. Jak zdobędę inne lokum do pomieszkiwania to do mojego potwora wezmę takie małe cudo. Bez względu na pucię. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Natthimlen, nie ma kotów niecudownych, taki gatunek, wszystkie piękne :D Fajnie jest obserwować, jak się rozwija kocia przyjaźń. Pozdrawiam ze wschodniego wybrzeża.

      Usuń
  4. Kocie maluszki to sama słodycz- napatrzeć się nie można!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @BBM, a rosną szybko, więc nie należy zwlekać z patrzeniem i robieniem zdjęć.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.