... do szczętu, od południa w hrabstwie był alarm pomarańczowy, chwilę potem przy okazji morskiego pływu rzeka zalała główny most miasta, płytko, ale malowniczo (Blackrock zalane na początku grudnia i dwa dni temu, znowu zostało zalane). Wiatr był wystarczająco silny, żeby kilkakrotnie otworzyć drzwi; przy którejś okazji zawiało mnie tak, że natychmiast dostałam bólu głowy, który nie opuścił mnie aż do popołudnia (automatyczny zamek jest rozregulowany, na co dzień jednak nie ma zagadnienia, reaguję adekwatnie do sytuacji). Po pracy poszłam do pań wytrzeszczających, przypomnieć im o bojlerze, a potem, jak to zgodne małżeństwo, oboje z bólem głowy, udaliśmy się z Kochanym do Costy na kawę. Tutaj zrobiłam fotkę bransoletki z hematytem (Kochany poprawiał mi zegarek, żeby na zdjęciu było równo):
czwartek, 5 lutego 2026
2242. Pogoda sparszywiała ...
Przystanek w ciepłym miejscu i kofeina zrobiły mi dobrze na głowę, choć na zewnątrz zmrok i mokre bździny na szybach.
Jeszcze przed obiadem zadzwoniłam do domu. Tam też nieprzyjemność pogodowa, tyle że innego rodzaju: gołoledź. Ach, poza tym niestety, wyniki Bronisia lecą na łeb na szyję. Ile to potrwa? Jeśli cuda się nie zadzieją i szpik nie ocknie się do działania, raczej nie spotkamy się więcej z czarnym Bronisiem :I Mama przeżywa, spodziewa się, że na dniach po raz kolejny będzie musiała podjąć decyzję o uśpieniu. Ciężko. Myśli dobre przeplatają się z myślami niedobrymi. Za oknem wiatr. Mąż rozmawiał z Perlistym o różnych dziwach, np. o tamie. Gdyż tamy są ważne. Żulczyk jest w sam raz na aktualne nastroje, niestety.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Och, ten Zulczyk jest dobry. Może dlatego, że taki ponury wlasnie🙂
OdpowiedzUsuńA ja sobie mam Czarne słońca i Foster, tez się cieszę:)
Innyglos to był, oczywiscie
OdpowiedzUsuń@Inny głosie, mój pierwszy Żulczyk, wybrany zachłannie z Audioteki, bo miałam książkę na liście LC do przeczytania i testuję usługę.
UsuńŻulczyk, a to drugie to Keegan?
Tak, Zulczyk i Keegan.
UsuńAle cisnę na razie trylogie The Country Girls, bardzo dlugie.
Mnie przy bólu głowy kawa w ogóle nie idzie. A gołoledzi spodziewam się od rana.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, mama śmiga rano do pracy, więc gołoledź jest tematem. Z kawą i bólem głowy w tym przypadku jest tak, że wiadomo, co jest przyczyną. Przy przewianiu zimnem naczynka się kurczą. Dobrze jest je czymś rozszerzyć. Ale bardzo mnie zaskoczyło, że jestem wrażliwa na takie rzeczy, ból pojawił się prawie natychmiast. Starość :I
UsuńCo to jest alarm pomarańczowy? Widziałam filmik i zdjęcia na FB, bardzo mi się podobały.
OdpowiedzUsuńŻulczyk jest dla mnie mało strawny. Faktycznie na niepogodę, żeby do końca się dobić 😉
@FrauBe, ostrzeżenie pomarańczowe jest między żółtym i czerwonym. Jak jest czerwono na mapie, zamykają szkoły. Jest to system ostrzegania Met Éireann.
UsuńDo tej pory nie znałam Żulczyka. Uważam, że daje radę, niektóre rozmowy brzmią, jakby autor po prostu spisał coś zasłyszanego. U mnie to kwestia dostrojenia :)