… miało być ładnie. Wstałam, juhuuuu słońce, wiosna, niestety wiosny nie wystarczyło do popołudnia. Gdy wracaliśmy przez Termon (przystanek, bo steki i tartaletki z jabłkiem), do lokalnego sklepu szliśmy już w łagodnej chmurze, która przyprószała nam włosy. Miałam ogromną ochotę wyjść w taką pogodę nad morze, ale po obiedzie było zbyt ciemno, zbyt wietrznie. Trudno, jutro, mañana, albo co. Rzuciłam się za to na książki.
U mnie dzisiaj słońce, dosłownie i w przenośni.
OdpowiedzUsuńTo dosłowne baaardzo cieszy po kilku miesiącach deszczu. To w przenośni sama sobie stwarzam od rana - licznik lat przeżytych dziś przeskoczył z hukiem, korzonki mnie połamały, ale zaraz jadę kupić największe ciastko tortowe jakie znajdę, zahaczę o centrum ogrodnicze, a wieczorem będę jadła ostrygi 😋
Wam również życzę miłego wtorku 😃
@Aska, u nas ciepło. Buro, ale ciepło, wiosnę słychać i czuć.
UsuńHappy birthday 2u :D Duży ten huk?
Dziękuję 😃 Tak pomiędzy Twoim i Twego męża. Ale odnoszę wrażenie, że co roku głośniej go słyszę 😄
UsuńBoska komedia w przekładzie Jarosława Mikołajewskiego?
OdpowiedzUsuń@Dariusz, nie, Juliana Korsaka -- słuchanka na wolnychlekturach.pl
UsuńMasz ferie, urlop czy co...?
OdpowiedzUsuń@FrauBe, dlaczego ferie? Wracałam z pracy :)
Usuń