Strony

niedziela, 2 lutego 2020

47. Pacz, mame, wiosna.

godz. 12:18


Wg gaelickiego kalendarza od wczoraj na wyspach jest wiosna. Imbolc. Cuś w tym jest, jak powiedział poeta. Rysio też to zauważył. Po obiedzie Fred ma ostatni dzień pracy przed wylotem, tym razem bliziuchno, rzut beretem na północ, a ja jeżdżę w Nowej Aleksandii palcem po mapie.
___
edit 20:10 Wyjadając resztki nutelli prosto ze słoika dokańczam drugą serię Panny MarpleDom niespokojnej starości i Tajemnica Sittaford (2006). Doskonała obsada, w pierwszym Andrews, Scacchi i Dance, w drugim Dalton, Wilby, a nawet Hardy jako Churchill. I gejowski wtręt (gdy już prawie straciłam nadzieję). Z Geraldine został mi jeszcze trzeci sezon (cztery odcinki), dokończę pewnie za jakiś czas.

4 komentarze:

  1. Trawa faktycznie ma ładny wiosenny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w czwartek wieczorem poczuliśmy pierwszy raz w tym roku zapach koszonej trawy :)

      Usuń
  2. Coś tam jest w tej wiośnie, dziś tak pogodnie było.... oby zaraz śnieg nie spadł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas i poniedziałek pogodny, choć gdy słońce się chowa nadal czuć chłód.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.