O poranku wideokonferencja z Fredem — zaśmiewamy się ze znajomego, który po azjatyckich wakacjach zwyczajowo zjawił się u lekarza pierwszego kontaktu, żeby wydębić kacowe i utknął na kwarantannie na tydzień. Do walizki pakuję m.in.
— w tym stare notatki do pytań na obronę dyplomu od Grażki, kultową gramatykę Bęzy, pierwszy zeszyt notatek do hiszpańskiego. W Tcy przepisałam nr polskiego telefonu na siebie. Poza tym odwiedziliśmy z tatkiem ciocię Kstę, jego starszą siostrę.
Na Kino TV o tej samej porze co zwykle będzie kolejny Poirot, odc. 2.9, Gwiazda zachodu (1990). Walizka prawie spakowana, więc ... kto ogląda ze mną?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.