Strony

środa, 12 lutego 2020

57. W 6 punktach

1. Wyniki badań Freda z poprzedniego tygodnia są jak się należy.

2. Dopadły mnie korzonki (akurat gdy jechałam do miasta). Posiedziałam z tatą w starym Pe nad herbatą (u niego oczywiście kawa). Po powrocie Traumon na pupę.

3. Małżonek kupił dwie płyty Aurory. Plany na Walentynki: słuchamy tych płyt, pijemy kawę we włoskiej kawiarni ;)

4. Kino TV o 19:55 Poirot: Porwanie premiera, odc. 2.8, Éirinn go Brách :)

5. Kot Wojtuś to taki badass, że klękajcie narody. Kiedyś otwierał tylko kuchenną szafkę z ręcznikami, teraz otwiera każdą, jak leci.

6. Poprawka z Traumonem na dobranoc.

2 komentarze:

  1. U rodziców była kiedyś kotka, która otwierała drzwi do mieszkania, jak się znudziła czekaniem na korytarzu na posiłek. Zamykanie na zamek nic nie dawało, bo wtedy tak długo skała na klamkę, aż ktoś jej otworzył poirytowany łomotem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z kotów moich rodziców, niewidoma Niunia, nauczyła się tak otwierać każde drzwi. Rodzice w końcu poddali się i zamienili klamki na gałki - dziewczynka była za bystra :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.