Strony

czwartek, 19 marca 2020

93. Wiosna wkracza do akcji.

Obudziły mnie śpiewy ptaków w ciemności za otwartym oknem. A sen miałam o trzech brodaczach.

Dzień był przepiękny, zupełnie wiosenny, pachniał pyrkolącym w kuchni rosołem. Też i dziwnie, że sąsiadki nie grzeją się w słoneczku — nie ma weranda news, jest korona. Fred umył okna, zasadził kupione jakiś czas temu hortensje, wysadził do ziemi lucyfera, który w doniczce wypuścił już kilka zachęcających listków. Przebrałam pościel i wywietrzyłam koc zamorusany dzisiaj przez Rysia. Myślę, że kot odwiedzając któregoś z sąsiadów, szpera mu w składziku na wegiel. Do ziemi poszła też jedna z lawend, bo doniczka okazała się w tamtym roku za mała na dwie, ekspansywne dziadostwo kłóci się korzeniami. Z rzeczy niespodziewnych: Po ósmej Anne puka do naszych drzwi, żeby nam powiedzieć, że na murku zostawiła nam świeżo upieczone brownies:


Daliśmy sobie koronawirusowy uścisk. Po kolacji dokończyłam z wielką przyjemnością rozpoczętą dzisiaj Księgę Metalu i Siarki.
___
Przepis na bejzik rosół:
Korpus i skrzydełka zalewam trzema litrami zimnej wody. Gotuję ok. godziny, następnie dorzucam dwie marchewki, średni korzeń pietruszki, kawałek pora. To razem pyrka jakąś godzinkę, gdzieś w międzyczasie dorzucam dwa listki laurowe, po pięć kulek pieprzu i ziela angielskiego, lubczyk, upaloną cebulę. Może pyrkać dłużej, jeśli akurat przesadzam lawendę. Z kwadrans przed końcówką gotowania solę (jakieś pół łyżki), jak mi się nie zapomni dodaję szczyptę kurkumy.

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fred robi to z taką profesjonalną miną, że ja mu nie pomagam, żeby nie przeszkadzać ;p

      Usuń
    2. Nic tylko pozazdrościć takiego Freda :D

      Usuń
  2. U mnie rosół jest wołowo- drobiowy. Po zdjęciu szumowiny daję warzywa i kilka suszonych grzybów, sól, pieprz i już. Też jest smaczny. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością. Ten cieniutki, przyjemnie się go piło z rana :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.