I hear what you're saying, but I still don't give a shit. Trochę mną wytelepało po chłodnym, morskim wietrze, dopiero Fredowa obiadokolacja i gorący prysznic pomogły mi dojść do siebie. A pod prysznicem miałam smutne i złe myśli o problemach jakie w życiu codziennym mają takie osoby jak Ma&De. Te całe rzymskokatolickie kocopoły, napuszczanie na LGBT i dorabianie ideologii do instytucji małżeństwa to działanie smutasów, którzy sami nie są pewni swojej orientacji — tak to widzę. De przypomniała mi coś, co wiedziałam: że w Północnej małżeństwa jednopłciowe są możliwe dopiero od stycznia tego roku.
Przez większą część dnia nucę I'm Only Sleeping Beatlesów. Z rana słuchaliśmy ich płyty Revolver (1966/2009).
Oj, heretyczka! :)
OdpowiedzUsuńNo, mam nadzieję!
Usuń