Wzmagający się wiatr obudził mnie przed pierwszą w nocy. Prawdziwe apogeum było godzinę później. Lubię takie gwałtowne zmiany, gdy nie muszę nigdzie wychodzić. Teraz, przy słonecznej pogodzie, nadal odbywa się taniec, który przewrócił nam doniczki przed domem, a od strony lądu wisi nad ziemią grafitowa, gruba powłoka chmur. Po drugiej stronie kraju atlantycki sztorm siecze w Mayo i Donegal.
___
edit 20:55 Po południu, wraz z deszczem od zachodu, wyszła nam tęcza na wschodzie. Słuchaliśmy Bukartyka, trochę potulaliśmy się do jego płyty Kup sobie psa (2014). Włączyłam na moment Trójkę, leci sama muzyka, jakoś nikt się nie pcha, żeby gadać, choć nie mam wątpliwości, że za chwilę, jak zawsze, znajdą się ambitni i gotowi. Sztorm powoli przesuwa się w kierunku Szkocji, a Ryszard śpi w sypialni z uśmiechem na kociej twarzy.
Też na moment włączyłem Trójkę. Chyba już po Liście.
OdpowiedzUsuńhttps://youtu.be/mbCATDyKlGI
O, dziękuję za ten link :*
UsuńSzkoda, że nie zrobiłaś zdjęć. Takie burzowe niebo jest niezwykle wyraziste i "fotogeniczne"!
OdpowiedzUsuń