Strony

środa, 6 stycznia 2021

386. Pierwszy spacer i czekanie na Freda.

Kot z rana z piórem w pysku. Nie pytam. Zresztą odpowiedź dostaję, gdy wybieram się na pierwszy w tym roku samotny spacer nad morze — koci dar dla mamy leżał tuż za progiem.

Do spaceru zachęciło mnie słoneczko i zalotny zefirek. Odkryłam na plaży warowny zamek z piasku, który pewnie został zdobyty przez następny przypływ i nowy mostek, który, mam nadzieję, przetrwa dłużej, bo jest poręczny. Nie mogę się doczekać kiedy na dobre ruszy na naszej małej plaży kawiarnio-fiszendczipsiarnia. Markizy są już na miejscu.

Po powrocie rozmawiałam z Luś o jej nieszczęściu studiowania hiszpańskiego i o partnerce Keanu Reevesa, a listonosz w tym czasie przyniósł mi jedną część zamówienia z Easona, książkę The Boy, the Mole, the Fox and the Horse Mackesy'ego. Bardzo ładne wydanie przeczytane przeze mnie w kwadrans. Przez nieuwagę kupiłam ją w wersji click and collect i normalnie musiałabym ją odebrać osobiście w księgarni. Byłam ciekawa jak to zostanie załatwione, skoro księgarnie nieczynne. No i po irlandzku — ktoś zapakował, przysłano bez dodatkowej opłaty. 

Zrobiłam prasowanie oglądając Poirota, odc. 3.6 Tragedia w Marsdon Manor i odc. 3.7 Podwójny trop (1991), randomowe odmóżdżacze są nie do przecenienia. Chwilę rozmawiałam z mamą, która miała dzisiaj problemy z nerkami, obie mamy nadzieję, że to przejściowa drobnostka (mama jak zwykle gra kobietę nie do zdarcia i na razie nie waha się jutro zawitać do pracy). Fred wrócił do domu nawet później niż wczoraj, ale już jest, i tym razem nie martwi się o zajęte jutro. Możemy w kuchni podrzucać sobie myśli na temat tego, co dzieje się w USA i różnicy jak o tym informują media typu onet w porównaniu z przekazem anglojęzycznym, czyli świata wytrenowanego w wolności słowa.

2 komentarze:

  1. Szkoda, że Twoja mama, ma problemy z nerkami. Oby wróciła do zdrowia. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie za często jej się to zdarza, ale tak ma, po za tym nie dba siebie tak, jak powinna.

      Książka była popularnym w UK prezentem poprzednich świąt Bożego Narodzenia. Jest bardzo pięknie zilustrowana. Pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.