Katlin wróciła do formy, tuż po południu zapukał do nas Majk z dostawą sconesów. Ja tymczasem, poza pochłanianiem lekcji duolingo, zajęłam się zajęciami dobrej żony, ugotowałam rosołek i zrobiłam ryż po mojemu do rybki.
Irlandia w grudniu miała najniższą zachorowalność w Europie, teraz ma dla odmiany najwyższą. Tymczasem małżonek pomimo pandemii ma kilka zleceń i trochę mnie martwi, że będzie się musiał kręcić wśród różnych ludziów, także takich, którzy pracę-sracę cenią ponad własne zdrowie. Na wieczór ostatnie odcinki Dyzmy, joga z youtubem i wypaśna płyta MTV Unplugged Kultu (2010).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.