Strony

niedziela, 22 grudnia 2024

1832. Jednak chorobowo.

Kochanego dopadło to samo, tylko inaczej. Zaczęło go boleć gardło, pojawiła się silniejsza gorączka i większość dnia mąż spędził w łóżku; posilał się rosołkiem i herbatami z miodem, oglądaliśmy też razem kolejne Columbosy :)

Rano na krótko poszliśmy z tatkiem na cmentarz, żeby zapalić dwa znicze; pogoda była mało zachęcająca, przenikliwie zimno i szaro; w drodze powrotnej spotkaliśmy mamę spacerującą Maksia. W południe rodzice wyjechali do miasta; kiedy wrócili, zjedliśmy we czworo obiad. 

Poza prezentem, o którym już wiem co nieco, w domu są cztery nowiutkie książki do zabrania, włala:

Przed wigilią jeszcze coś uszczknę z tej wyprawki, na razie po piątej (mrok, że oko wykol) skończyłam czytanie Wieczoru Trzech Króli Szekspira z tomu podwójnego (Wydawnictwo "W drodze", 1994). 

I wiadomo, że wspólna kolacja, i wiadomo, że kryminałki na programie kryminałkowym. O ósmej termometr naliczył Kochanemu stopni Celsjusza 38 i 1/2. Noc ma być deszczowa (nie sprawdzę, ale takie było obwieszczenie dla ludu). Posiedzimy, pewnie jeszcze raz zmierzę mężowi temperaturę. 

15 komentarzy:

  1. Zdrówka i miłego świątecznego czasu.🎄🎄🎄

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakas zaraza wisi w powietrzu i krazy po swiecie, mnie tez dopadlo, na szczescie bez goraczki na razie.
    Zycze wiec Wam i sobie zdrowia. I fajnych dni w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję @Pantero. Miałam gorączkę raczej krótko (nawet nie wzięłam żadnej tabletki), za to mąż jest bardziej odporny i u niego organizm reaguje gwałtowniej.

      Usuń
  3. uuuu no czytam i czytam i myślę przejdzie, ale widzę, że sie rozłazi. Zdrówka Wam. a książki świetne i dwie moje ukochane. Szafa i i dom. Tokarczuk :-) aktulnie z Domu bierzemy prozę do OKR- u z Zochną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Teatralna, też byłam początkowo pełna optymizmu, ale chyba się nie złoży. Plany były inne, tymczasem będzie tak, jak wyjdzie :) Dobroci dla Ciebie i domostwa Twego.

      Usuń
  4. Nawet w chorowaniu jesteście razem. :-)
    Kurujcie się świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Agniecho, chorowanie rozłazi się na raty, więc wyjdzie na to, że przejmę główne obowiązki jeśli inni się rozłożą. Nie zaszkodzi mi, tylko żałuję, że inni się jeszcze męczą.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. @FrauBe, tak, przyleciałam i zaraz mnie złapało. Mam alergię na Polskę :D

      Usuń
  6. Dużo, dużo zdrowia! I miłych, rodzinnych Świąt!🎄

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.