Strony

sobota, 25 stycznia 2020

38-39. Ostatni weekend stycznia.

Piątek.
Z rana zawitał do nas śliczny, czarny behemot wrzeszczący wniebogłosy. Rysio stropił się tą hałaśliwą znajomością — uciekł do domu i w sen. Anna poradziła, żeby czarnego polewać wodą. Wygląda na to, że wszyscy jesteśmy przeciwni tej nieodwzajemnionej miłości. Go home, babe. Na wizytę w Polsce umawiam się z dentystą i fryzjerem.

Wieczorem tylko dla mnie dwa filmy z serii Marple z Geraldine: Morderstwo na plebanii i Noc w bibliotece (2004). W drugiej adaptacji zmieniono zasadniczo postacie sprawców. Ideologia LGBT w natarciu, cudownie.

Sobota.
Fred wraca po północy z trzema płytami Davida Bowie zakupionymi w Tower Records (‎€32,97): The Man Who Sold The World (1970) i Blackstar (2016) oraz remaster Viscontiego (2019) płyty Space Oddity (1969). Rewelacyjne soundtracki na dziś. Oglądam śnieg w Niles, MI na kanale dreamer72fem. Bardzo lubię Stacey. Jest prawdziwa. W południe wracam do łóżka i tak leżymy sobie we trójkę przy otwartym oknie. Od zawsze lubiłam z zamkniętymi oczami słuchać dźwięków zaokiennych. Ryś odsypia wczorajsze zamieszanie towarzyskie snem sprawiedliwego. W Chinach zaczyna się rok metalowego szczura, przy okazji czytam, że jestem drewnianym królikiem, a Fred metalową świnią. No i super. Wieczorem jedziemy do Ka&Jot na kawę i film.
___
edit 23:11 Fakty są takie, że wystrojeni jak stróż w Boże Ciało (Fred szerokoskrzydły kapelusz, ja musztardowy berecik, nasze płaszcze mają pierwsze wyjście w gości) zaszliśmy do Tesco po leśny torcik, a skoro tak, to skorzystaliśmy z Costy i posiedzieliśmy trochę nad flat white. U Ka&Jot rozgościliśmy się przed ekranem po siódmej:


Obejrzeliśmy Full Metal Jacket (1987) Kubricka — trochę mnie śmieszy obostrzenie od lat 18-tu (bo chłopcy chcący iść do liceum wojskowego zdecydowanie powinni obejrzeć i mieć szansę na dyskusję). Psychologicznie nieidealny, ale zacny.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Sprawdza się datę urodzenia ... gdzieś tam. W necie jest sporo takich miejsc ;)

      Usuń
  2. Ekranizacje z Geraldine McEwan są ciekawe głównie ze względu na odstępstwa od literackiego pierwowzoru. Bo ona jednak tak dość średnio pasuje na pannę Marple. Najlepsza, najbliższa Jane z kryminałów była chyba Joan Hickson.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w niej coś niezwykle urokliwego, zaczęłam serię oglądać chronologicznie i pewnie będzie tu widać postępy. O Hickson czytałam, być może do niej wrócę.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.