Strony

wtorek, 5 maja 2020

140. Kaszel, folk, nienormalni.

Po wczorajszym wychłodzeniu zaczęłam trochę rzęzić. Siedzę więc w domu, Fred na chwilę wypadł do Termon i przywiózł jedną, zieloną żurawkę, którą potem wkopywał, gdy gawędziłam z mamą o tym i owym na komputrze. Pod wieczór, po obiedzie (dobrego mam męża jak złoto), trochę mi lepiej, widocznie wykaszlałam na dziś, co trzeba. Bujam się do folku Odpoczna i Żywiołaka. Oberki mroczne, wspaniała muzyka, pełna pasji. Jak ludzie na wsiach płynnie przeszli od tego do disco polo to tajemnica. Pod wieczór oglądamy Nienormalnych (1989), fabularyzowany dokument Jacka Bławuta o wychowankach ośrodka w Kozicach Dolnych. To gdzieś w rejonach zamieszkania Norberta, ten sam powiat, śmigaliśmy niedaleko tego miejsca we wrześniu. Co mam powiedzieć ... liczyłam, że na koniec uczniowie wpierdolą panu nauczycielowi, żeby się nauczył mówić "dziękuję" i "proszę". A teraz gra Kapela Ze Wsi Warszawa. Jesteśmy w głębokiej potrzebie posiadania większej ilości płyt folkowych.

5 komentarzy:

  1. Ja nawet na moim koncie empikowym utworzyłem "folkowy koszyk", gdzie wrzuciłem 8 pożądanych płyt. Chwilę potem popatrzyłem na ile mnie podsumowało i wyszło 282 złote, więc chyba poczekamy, aż zrobią promocję "3 za 2", co się Empikowi dość regularnie zdarza.
    Co do filmu, faktycznie brakowało mi tam kogoś, kto by ręcznie wytłumaczył nauczycielowi podstawowe zasady grzecznościowe, nie mówiąc już o pracy z ludźmi z tak poważnymi schorzeniami. Mam nadzieję, że ta część fabuły kompletnie rozmijała się z praktyką, bo nie wyobrażam sobie angażu takiego typa..., chociaż nie..., gdy nie ma kasy na porządne pensje, ani chętnych, to mogą zatrudnić kogokolwiek. Niespodziewanie najmocniejszą sceną filmu była według mnie scena "normalnej" dyskoteki - zastanawiałem się kto tam jest normalniejszy, czy młodzież uczestnicząca w imprezie, czy pozbawiona słuchu i gustu młodzież z zespołu muzycznego śpiewającego "cztery razy po dwa razy", czy może jednak upośledzeni, ale przynajmniej mili pensjonariusze domu opieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mam złudzeń, Wolandzie. Znajomi nauczyciele wspominali, jak odnosili się do nich ich nauczyciele, z którymi teraz przyszło im pracować. Wystarczyło, że trochę wystawałeś, a okazywało się, że nauczyciel był Bogiem. W 1989? W szkole specjalnej na lubelszczyźnie? Na zapadłej wsi? Myślę, że wykonawcy ról raczej się hamowali. "Normalna" młodzież wypadła tak żałośnie - btw, to rzut beretem od wsi Trawniki.

      Spojrzę na tę listę rozpalona ciekawością :D

      Usuń
  2. Kiedyś prawie kupiłem płytę Tęgich Chłopów, ale ogólnie wystarczy mi słuchanie folku w radiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknęłam na ten zespół, dzięki :)

      Usuń
    2. Nie znałaś? Są świetni. Jakbym na żywo usłyszał ich "chłopa Witkowskich", to pewnie od razu ruszyłbym w tany :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.