Strony

środa, 11 marca 2020

85. Nie ma lekko.

Słoneczny poranek zamienił się w deszczowe popołudnie. Z Polski doszły nas hiobowe wieści, że wszystko się zamyka z powodu korony. Szkoły od jutra nie pracują, ale mama i tak musi iść, żeby w biurze na komputerze grać w mahjong. O naszą prowincję też coś zaczyna się obijać, Katlin zagadała o tym z mężem — kto może, pracuje zdalnie. Z wieści radosnych: przyznali mi allowance, płatny w każdy wtorek od następnego tygodnia, z wyrównaniem od końca grudnia. Tylko muszę się podpisać pod koniec miesiąca na liście, akurat wtedy, gdy wg planów będę w Polsce. Od razu pochwaliłam się Fredowi, który chyba właśnie kończył przerwę na lunch w Północnej. Z obiadem poczekam do wieczora, mam nadzieję, że Miły szybko wróci. Aj, deszcz zaczął groźnie walić o szyby i zapadł zmrok ... jakaś wiosenna buka.
___
edit 16:51 Włączyłam lampę od Katlin — tego nam właśnie tu brakowało. I kaffka z ekspresu. Optymalnie jest.
___
edit 23:00 Jak ci dobrze, to wiedz, że może być gorzej. Się cieszyłam z allowance'u, a tu się okazuje, że sprawa jest bardziej komplikejtyd, i jak nie przyjdzie drugi papier, to i tak nic nie wiem. A przyjdzie to to via snail mail. Poza tym weszłam sobie pod wpływem chwili na wagę. W czasie obiboctwa przybyło mi po kilogramie na miesiąc. Oczywiście wiem, że ten zacny cyc nie bierze się z powietrza, ale jakbym tak mogła troszkę uszczknąć z ud ... zresztą whatever. Miły wrócił o dziewiątej. Z rzeczy zabawnych: Rysio po zjedzeniu paszteciku, dwukrotnie odmówił wyjścia na dwór, głęboko wzburzony w swym kocim jestestwie całą tą bukową sytuacją na zewnątrz. Teraz leży w ciemnej sypialni i cierpi w milczeniu.

4 komentarze:

  1. Nawet bibliotekę mi zamknęli. Do 29.03 albo do odwołania. Chociaż w wypożyczalni jak żyję nie spotkałem chyba więcej, niż cztery osoby (z czego dwie to bibliotekarki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko dlatego, że rząd zna straszliwą tajemnicę wielu czytelników: uwielbiają lizać kartki ;)

      Usuń
  2. No cóż ostrożności w takich pandemicznych razach nigdy za wiele , ale też nie można dać się zwariować ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trzeba myć ręce i nie kichać na siebie. Przy tym, i tak można się zarazić, sporo zależy tutaj od przypadku ...

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.