Strony

sobota, 1 stycznia 2022

746. Od nowa.

Pomimo niedospania wylazłam z wyrka o całkiem przyzwoitej porze. Zainspirował mnie do tego Ryszard, który pojawił się rano, po dwóch dniach niebytności w domu. Kot podszedł do łóżka wyraźnie zaskoczony, że jestem obecna, potem wsparty trzema śniadaniami postanowił spać w kuchni i mieć nas na oku. 

Miałam ambicje pójścia na noworoczny spacer w Navan, nad rzeką Boyne. Nieznany mi szlak na mapie wydaje się atrakcyjny, ale im dłużej o tym myślałam i zerkałam na drzewa szarpane wiatrem, tym bardziej mi się nie chciało, więc miejsce musi poczekać na większą motywację (nadal jestem nieco poturbowana gwałtownym przemieszczeniem się z kontynentu na wyspę). Zamiast spaceru rozłożyliśmy się z Kochanym przed telewizorem, żeby obejrzeć jeden z filmów, które Fred oglądał z Ka, gdy byłam w Polsce, W imię ... (2013) Szumowskiej. Bardzo pięknie sfotografowany, równie dobrze zagrany, mogę sobie wyobrazić, że przed epoką Sekielskich wzbudzał niejakie podniecenie z powodu opowieści o tym, o czym świętojebliwe cicho sza. Po filmie wymyśliłam sobie pizzę w Il Forno, ale szybko wróciliśmy do kota z pizzą na wynos, bo wszystkie stoliki w tym miłym miejscu były zarezerwowane (może to tylko moje pobożne życzenie, ale zmierzcha się jakoś wolniej, choć oczywiście wracamy w półmroku). Po pizzy odcinek Spadkobierców z yt, potem trochę gmyrałam przy drzewie genealogicznym. Cały dzień Ryszard jest najgrzeczniejszym z kotów, wychodził na krótko, większość dnia spał, pochrapywał, gramolił mi się na kolana ... wiejska sielanka. 

Od czasu do czasu dopada mnie senność i tym razem nie chce mi się jej odpierać. Witaj nowy roku rozpoczęty bardzo leniwie. Coś mi tam chodzi po głowie w związku z tobą, ale dzisiaj już prochu nie wymyślę.

2 komentarze:

  1. Mnie panująca na dworze chlapa nawet od wyjścia na śmietnik odwiodła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam początek roztopów, gdy wylatywałam. Taka zgniła jesień, którą też lubię.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.