Rozmowa babciowa z babcią była, życzenia dla Usz Solenizantki były. Kaczuszka na obiad, prysznic i pora zaczynać weekend. Kochany rozmawia właśnie z Robem, kolejnym dzisiejszym jubilatem, m.in. o kraju Bareji i fikcji walki polskiego nie-rządu z covidem. W ciągu dnia Fred zrobił sporo zdjęć z dokarmiania latającej malizny, ale wstawię coś jutro, bo dzisiaj już tylko szuranie nosem po notatkach.
___
edit 22:30 Ach, przypomniało mi sie teraz, że zmarł Meat Loaf. Saren wsadziła głowę do klasy, żeby nas o tym powiadomić. Lubię ciche piątki z nią i Sziwan.
piątek, 21 stycznia 2022
766. Szurszur.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Moja wczoraj dostała róże w doniczce od bratowej. Stwierdziłem, że to zbędny wydatek. Ale babka róże obejrzała i nawet powiedziała, że ładne, więc nie miałem racji.
OdpowiedzUsuńZbędny wydatek ... a co nim nie jest? W końcu i tak wszyscy umrzemy, n'est ce pas?
Usuń