Lubię przyglądać się kamieniom. Rozglądanie się za kamieniami i wypatrywanie ciekawych kształtów, kolorów i struktur uważam za pochłaniające zajęcie. Wyjechaliśmy po południu na małą plażę i z powodu wiatru chodziliśmy głównie po północnym jej krańcu, tam gdzie są kamienie i kamyczki. Gdy byłam mała, kucałam i uważnie patrzyłam na ziemię. Nie przeszło mi.

latem na plazy tez lubie ogladac kamienie albo muszelki
OdpowiedzUsuńzawsze grzebie w piasku i tym sie bawie bo lezenie plackiem mnie nudzi
Też nie należę do leżakowiczów, w ogóle nie to, że nie lubię, raczej nie opalam się dla zasady - cała moja opolenizna bierze się z chodzenia po słońcu. Przekonania ludzi, że opaleni wyglądają lepiej, nie rozumiem (po 30-ce wygląda się już tylko starzej), ale whatever ;)
UsuńTeż kocham kamienie. Kiedyś je zbierałam. Każdy- nawet najbardziej niepozorny- ma w sobie coś...
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcie!
W domu rodzinnym zebrane przeze mnie kamienie były wystawką na parapecie. Gdy wyjechałam, mama włożyła je do pudełka. Nie wyrzuciła, choć to zupełnie zwykłe kamienie, na oko takie jak wszystkie.
UsuńZdjęcie jest zrobione w naszej wsi, która jest posadowiona na starym styku tektonicznym.
Mnie też nie przeszło.
OdpowiedzUsuńZbigniew Herbert
Kamyk
Kamyk jest stworzeniem
doskonałym
wypełniony dokładnie
kamiennym sensem
o zapachu który niczego nie przypomina
niczego nie płoszy nie budzi pożądania
jego zapał i chłód
są słuszne i pełne godności
czuję ciężki wyrzut
kiedy go trzymam w dłoni
i ciało jego szlachetne
przenika fałszywe ciepło
– Kamyki nie dają się oswoić
do końca będą na nas patrzeć
okiem spokojnym bardzo jasnym
Dziękuję za ten wiersz, Asiu.
Usuńposzedłem krok dalej - jeździłem po kamieniołomach w weekendy i zbierałem minerały. do dzisiaj w domu jest parę kartonów kamieni.
OdpowiedzUsuńZajęcie zdecydowanie dla pasjonatów piękna głęboko ukrytego ;)
UsuńAlbo skrytych przeciwników rządu... ;-))
UsuńI znowu ktoś przestawił kamienie
OdpowiedzUsuń