Więc tam na podłodze leżała pani Lundegaard. I domyślam się, że twój kompan był w rozdrabniarce do drewna. I tych troje w Brainerd. A za co? Za trochę grosza. W życiu liczy się coś więcej, niż trochę grosza, wiesz. Nie wiesz tego? I teraz tu jesteś, w taki piękny dzień.
środa, 8 kwietnia 2020
113. Odium choroby.
Podobnie jak wtorek, środa zaczęła się słońcem i flautą. Wiosna gna pełną parą, tym bardziej rozumiem frustrację Freda, że nie mógł wczoraj dokończyć transakcji online.W sklepie ogrodniczym ktoś nam zmiótł sprzed nosa krzaczki lawendy. Podobno nie nadążają pakować, więc dokonać zakupu można było tylko przez godzinę, po 18-tej. Czekałam, odświeżałam, i haps, nie ma. Ale to wczoraj. Dziś dalsza część koronawirusowego letargu. W nocy dokuczał mi palec w stopie, więc darowałam sobie spacer. Małżonek wyruszył na zakupy na tyle duże, żebyśmy do poniedziałku mieli z głowy planowanie obiadu. Przy okazji kupił też maseczki (może w sobotę pojedziemy coś dokupić, a liczymy się z tłokiem) i bukiet wielokolorowych róż (gdyż dzisiaj jest nierocznica oświadczyn). Majkelowi bigos smakował, a Anne potrawa zaintrygowała na tyle, że wygooglała jej wegetariańską wersję, i pogadała z nami o tym przy okazji zwrotu pudełeczka. Odium choroby wisi nad wiosną, osiedle nie jest tak ożywione jak zwykle bywa o tej porze, i to mi doskwiera. Dość wcześnie, jeszcze przed zmierzchem zaczęliśmy oglądać Fargo (1996) braci Coenów z fantastyczną, jak zwykle, Frances.
Więc tam na podłodze leżała pani Lundegaard. I domyślam się, że twój kompan był w rozdrabniarce do drewna. I tych troje w Brainerd. A za co? Za trochę grosza. W życiu liczy się coś więcej, niż trochę grosza, wiesz. Nie wiesz tego? I teraz tu jesteś, w taki piękny dzień.
Więc tam na podłodze leżała pani Lundegaard. I domyślam się, że twój kompan był w rozdrabniarce do drewna. I tych troje w Brainerd. A za co? Za trochę grosza. W życiu liczy się coś więcej, niż trochę grosza, wiesz. Nie wiesz tego? I teraz tu jesteś, w taki piękny dzień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ja poczekam z kupnem maseczki do oficjalnego nakazu noszenia tychże.
OdpowiedzUsuńJa natomiast traktuję to jako okazję do wyjścia w maseczce. To będzie mój pierwszy raz ever :D
UsuńMoże nawet korzystając z tego niecodziennego stroju, zrobimy jakiś niezobowiązujący napad, bądź przeprowadzimy nieskomplikowaną operację wyrostka u szczęśliwie wytypowanego przechodnia.
UsuńNo cóż - od przyszłego czwartku trzeba będzie w Polsce zakrywać usta i nos przynajmniej chustką, albo szalikiem. Minister zdrowia właśnie ogłosił.
UsuńO, moja dziewczyna-żona wykopała pełny cytat, który ja jedynie przybliżyłem.
OdpowiedzUsuńA już rozplanowałem, w których miejscach dołki na krzaczki wykopię. Widziałem efekt oczami wyobraźni. I kota Ryszarda zdumionego nowymi niejadalnymi obiektami na jego terenie.
Zaskoczenie na kociej twarzy wyrażająca "WTF?!"i jedna łapka zawiśnięta w powietrzu ... a potem ostrożne obwąchiwanie.
Usuń