Strony

wtorek, 19 maja 2020

154. Pozwalam sobie ...

na beztroskę kawy pośniadannej pod blogowe zapiski. Fred jeszcze śpi. Po przebudzeniu zadzwoniłam do mamy z życzeniami urodzinowymi, rozmawiałyśmy jakieś 20 minut. Podobno ćma bukszpanowa żre nam krzaczki. Za oknem szarość, a mądrale zapowiadają nam pogodę cieplejszą niż na Teneryfie.
___
edit 21:27 Obiecuję sobie, że pójdę spać wcześniej niż zwykle. Byliśmy nad morzem, w zawiesistym powietrzu pełnym duszących zapachów. Najpierw spacer miał być w całości nożny, ale oczywiście kot wypuścił się za nami. Po małej rundce z Rysiem, wskoczyliśmy do samochodu, żeby podjechać na otwarty już parking nad morzem.



Oczywiście zapomnieliśmy o samochodzie na parkingu w drodze powrotnej, na szczęście nie wracaliśmy z daleka. Przy tej okazji zagadał do nas wielki jak góra facet bez prawego oka, którego widujemy od czasu do czasu. Rak w 1990. Ale życie jest dobre, akurat jego kilkuletni syn odnalazł pieska, którego szukali od dwóch dni. To był dzień miłych rozmów, z Anną (też się ucieszyła, że Cyklop znalazł pieska), z Anne (przy sadzeniu kwiatków). Nie wszystka zielenina poszła do ziemi, bez paniki, mamy czas. Rysio nie wiedział dzisiaj, co ze sobą zrobić, wlazł sąsiadom na ich ślicznie wypolerowany samochód i widziałam przez okno, jak Katlin bierzała ze szmatką w ręce, żeby natychmiast skontrolować szkody. Faux pas. Poza tym łagodnie. I jakoś tak padam ... ze zmęczenia.

5 komentarzy:

  1. No tak, Fred śpi, a ćma nie śpi tylko zasuwa. Wsuwa. Usuwa. Wszystko jedno. A mógłby wstać i przywalić francy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko że, krzaczki w Polsce, Fred w Irlandii. Niemniej, koncepcja jest słuszna ;)

      Usuń
  2. Na Mazurach też szarość i deszcz od rana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas, zanim po południu nie pojawił się wiatr, było bajkowo.

      Usuń
  3. Tylko tak się zdaje, że spokojny dzień. W rzeczywistości wypełniony po brzegi! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.